Marcin Wroński

REDAKTOR jest lekarzem książek

Redaktor jest lekarzem książek. Nie ma ludzi zupełnie zdrowych, podobnie nie istnieje tekst, który nie mógłby być lepszy. Dlatego nie poprawiam wyłącznie oczywistych błędów, lecz staram się wydobyć wszelkie atuty stylu i wyobraźni autora, zaś niedoskonałości ograniczyć do minimum. W tym celu niekiedy muszę przeprowadzić operację na otwartym sercu, a niekiedy wystarcza, że będę chirurgiem plastycznym. Rzecz w tym, aby nawet kiepski tekst był co najmniej jasny, średni stał się dobry, a dobry jeszcze lepszy.
Marcin Wroński

Dorobek redaktorski

Szczególną wartość ma dla mnie to, że w ciągu wielu lat pracy redaktora miałem okazję wykonywać różnego rodzaju zlecenia i dziś dysponuję nie tylko doświadczeniem, ale szerokim spojrzeniem na sprawy związane z pracą nad książką, częściowo także jej reklamą. Wykonywałem zlecenia, począwszy od typowej korekty i redakcji stylistycznej tekstu, przez redakcję merytoryczną i literacką, po adaptację, która stanowi największe wyzwanie, ale też dostarcza wiele zawodowej satysfakcji.

  • Od 1998 do 2006 r. byłem etatowym pracownikiem Wydawnictwa Paweł Skokowski specjalizującego się w książkach edukacyjnych dla dzieci od 1 roku życia i młodzieży gimnazjalnej. W tym czasie zredagowałem blisko setkę pozycji, wśród których były bajki, zeszyty ćwiczeń i wydawnictwa popularnonaukowe. Byłem redaktorem prowadzącym kilkudziesięciu książek i serii, współpracowałem z podwykonawcami technicznymi, tłumaczami i konsultantami, jak również adaptowałem książki popularnonaukowe.

Był to dla mnie ważny okres nabywania umiejętności i zdobywania doświadczeń, a także nawiązywania kontaktów zawodowych. Z częścią osób, z którymi się wówczas zetknąłem, okazjonalnie współpracuję do dziś. Stopniowo jednak zaczynało mi brakować nowych wyzwań i ciekawszych dróg rozwoju.

  • W 2005 r. zacząłem współpracę z Fabryką Słów, jednym z czołowych polskich wydawców fantastyki. Po odejściu z Wydawnictwa Paweł Skokowski na krótki czas związałem się z tą firmą etatowo. Wykonywałem redakcje literackie oraz pisałem teksty reklamowe na okładki książek.

Współpraca z Fabryką Słów to dla mnie przede wszystkim grono autorów wysoko ceniących moje standardy redakcyjne, co jest nie do przecenienia w tym zawodzie. Szczególnie często współpracowałem i w miarę możliwości wciąż współpracuję m.in. z Jakubem Ćwiekiem, Eugeniuszem Dębskim, Marcinem Mortką i Romualdem Pawlakiem.

  • Od 2007 r. jestem wolnym redaktorem. Do moich stałych zleceniodawców należy przede wszystkim wydawnictwo Red Horse, a poza nim Fabryka Słów. Do grudnia 2008 r. moim stałym partnerem było także Studio R-ka, z którym przygotowywałem kolejne numery miesięcznika Lubelskiej Izby Lekarskiej „Medicus”. Nawiązałem także udaną współpracę z Wydawnictwem Dolnośląskim, a w 2008 r. także z Ośrodkiem „Brama Grodzka – Teatr NN”, dla którego wykonuję przede wszystkim adaptacje tekstów przeznaczonych dla młodzieży.

Zmiana charakteru pracy wynikała przede wszystkim z mojego większego zaangażowania we własną twórczość literacką, lecz nie odszedłem od zawodu redaktora i zbyt go lubię, aby całkiem z niego rezygnować. Dlatego – choć nie mogę sobie pozwolić na przyjmowanie wszystkich zleceń – rzadko odrzucam takie, które stanowią interesujące wyzwania.

  • 23.04.2009 r. na zaproszenie Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego wygłosiłem wykład szkoleniowy w kluboksięgarni „GWP Uzdrowisko” w Sopocie pt. Kreatywna redakcja. Z perspektywy redaktora i autora poświęcony sztuce redagowania beletrystyki.
  • 1.12.2009 r. na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu wygłosiłem wykład otwarty przeznaczony przede wszystkim dla uczestników warsztatów literackich o roli redaktora w procesie powstawania książki oraz najczęstszych błędach współpracy pisarza z redaktorem. [więcej]
Copyright © 2008 Marcin Wroński. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wykonanie szablonu: GRX.pl