Redaktor
jest lekarzem książek. Nie ma ludzi zupełnie zdrowych,
podobnie nie
istnieje tekst, który nie mógłby być lepszy.
Dlatego nie poprawiam wyłącznie oczywistych błędów, lecz
staram się wydobyć wszelkie atuty stylu i wyobraźni autora, zaś
niedoskonałości ograniczyć do minimum. W tym celu niekiedy muszę
przeprowadzić operację na otwartym sercu, a niekiedy wystarcza, że będę
chirurgiem plastycznym. Rzecz w tym, aby nawet kiepski tekst był co
najmniej
jasny, średni stał się dobry, a dobry jeszcze lepszy.
Marcin Wroński