
Moimi Partnerami są przede
wszystkim wydawnictwa, ale jest wśród nich także firma
zajmująca się reklamą i DTP oraz samorządowa instytucja kultury. Zdarza
się również, że moja praca wykracza poza ścisłą redakcję
– bo przecież nie jest już nią adaptacja. Bywa też, że
działalność twórcza i redakcyjne rzemiosło mieszają
się ze
sobą. To jednak jest normalne, a przynajmniej powinno być. Redakcja nie
jest bowiem wyłącznie mechaniczną robotą; zawód redaktora,
podobnie jak lekarza, jest sztuką. Tylko sztuką służebną.
WYDAWNICTWA
- Red
Horse – lubelska oficyna zajmująca się literaturą
popularną, głównie sensacyjną, kryminalną i kobiecą. Z racji
swoich zainteresowań pisarskich chętnie redaguję kryminały, ale
najciekawsze chwile współpracy z tym wydawnictwem
zawdzięczam literaturze kobiecej.
- Fabryka
Słów
– jeden z czołowych wydawców fantastyki.
Oprócz tego, że zredagowałem dla Fabryki wiele książek,
pisałem też teksty reklamowe. Właśnie kilka z nich uważam za
mój szczególny sukces.
- Wydawnictwo
Dolnośląskie
– znany wydawca beletrystyki.
INNE
FIRMY
- Studio
R-ka – agencja reklamowa. Współpracowaliśmy w
zakresie redakcji stylistycznej i technicznej miesięcznika „Medicus”.
ORGANIZACJE
- Ośrodek
„Brama Grodzka – Teatr NN”
– niezwykły co najmniej w skali kraju lubelski ośrodek
kultury podejmujący szereg działań na rzecz upowszechniania historii
miasta i regionu. Dla Teatru NN opracowuję i adaptuję hasła
tematyczne
na potrzeby portalu „Pamięć Miejsca” w wersji dla
młodzieży.
Dzięki
różnorodnym zadaniom, które wykonuję dla moich
Partnerów, nie mam szans zapomnieć, że praca redakcyjna to
za każdym razem coś nowego.